© 2012 DwaSpojrzenia.pl

Kreatywność fotograficzna

Ostatnie dni przyniosły nam kilka dowodów kreatywności fotograficznej. Niestety, tej pojmowanej inaczej. Niedawno Łukasz na swoim blogu wspominał o pewnym „zaradnym inaczej” fotografie który podpisując się jako rzekoma panna młoda wysłał zapytanie ze swojego firmowego e-maila. Nie jest to przypadek jedyny, ale chyba najśmieszniejszy.
Wielu fotografów, którzy do nas pisali, zachowuje dużo więcej ostrożności, ewentualnie prosi swoich znajomych o zbadanie rynku. Internet jest jednak tylko pozornie anonimowy…

Tym razem kreatywność przybrała jednak jeszcze bardziej ordynarną formę, przy czym wykorzystanie bez naszej zgody zdjęć ściągniętych z naszych stron wydaje się być jedynie najbardziej prymitywną formą kradzieży.

Co można zatem zgapić od konkurencji? Okazuje się że sporo. Przepisanie oferty na wykonanie zdjęć to za mało. Można też użyć podobnego wyglądu oferty a nawet kroju czcionki! W znalezionym przez nas przypadku zostały zmienione tylko zdjęcia w tle oraz ceny za usługi. Zastanawia nas, jaki wpływ na poziom usługi może mieć ustalenie ceny w wysokości odpowiadającej cenie średniej jakości albumu, ale te rozważania pozostawiamy potencjalnym klientom owych twórczych fotografów.

Żenujące są również przypadki wykorzystywania tych samych miejsc plenerowych i pomysłów na zdjęcia. Fotografowie którzy chcieliby uchodzić za profesjonalistów chyba nie powinni powielać znanych i rozpowszechnionych zdjęć, a tymczasem dochodzi do wielu plagiatów. Gdzie bez zahamowań i jakiegokolwiek własnego wkładu powielane są pomysły na zdjęcia i publikowane jako własne. To już są przypadki ewidentnego łamania prawa.

Notoryczne też jest wykorzystywanie pojęcia dwa spojrzenia dla określenia fotografowania w duecie. To chyba nie tylko wyraz ubogiego słownictwa ale również zamierzone działanie.

Tym razem poprzestaniemy na zasygnalizowaniu przypadków kradzieży. Jeśli będą się powtarzać, to nie będziemy mieć żadnych oporów przed piętnowaniem i podawaniem tutaj nazwisk lub nazw osób ich dokonujących. Tymczasem stwierdzonymi przypadkami zajęła się kancelaria prawna.

One Comment

  1. Posted 12-10-09 at 14:49 | #

    Praktyka ta chyba większości z nas dotknęła. Je nie mając zamiaru fotografować w Ostrowcu oraz nie ogłaszając się w żaden sposób miałem telefony głównie ze szkół w O-cu. Żadnego konkretnego maila, brak danych osobowych. Maile ze stron „buziaczki.pl” bez podania nazwy szkoły.
    Denerwujące ;p
    Niestety Ostrowiec jest miejscem gdzie nadal można bardzo wiele ceną i znajomościami zyskać a nie jakością usług, dlatego Ktoś kto w działalność foto wkłada serce i 1/3 wypłaty nie będzie miał takiej siły przebicia jak koleś z luszczanką za 3tyś.
    Przykre, ale prawdziwe.

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie nigdy opublikowany. Pola wymagane oznaczono *

*
*